W Gdyni jak w Gdyni. Znów wyszło na jaw kto tak naprawdę miał ochotę się spotkać i pogadać. Parę nieoczekiwanych spotkań w dziwnych miejscach. "Bo nigdy nie wiesz, kogo spotkasz w Tesco!"
Czas wziąć się za siebie. I to mocno. Póki humor sprzyja i nie jest znów na granicy z autodestrukcją :P
Jest jednak coś, co trzyma mnie przy życiu....


Tak. Ekipa IFA pojawi się w swym najmocniejszym składzie :D
Jest jeszcze jedna kwestia, której trzeba się jak najszybciej pozbyć z czerepu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz