skip to main |
skip to sidebar
B. i nożyczki vs grzywka => 1:1
Parę słonecznych dni i wszyscy nagle stali się mili i radośni. Szkoda tylko, że sam budynek c. nvm ani trochę nie przypomina szczęśliwego. Nawet mimo hucznie (?) otwartego IFA chillout. Ale co tam. Nie ma co narzekać. Windy działają (jeszcze), Adaś już się nie odgradza od swoich fanek a w Kafce co raz częściej można znaleźć wolne miejsce (no.. powiedzmy.) Jednakże.... Chyba wolałam 'What you do, is a fucking crap, people' Martina, niż perwersyjny i przenikliwy wzrok Troy'a. 'Do you agree with what Magda said? hm...? Hm...? HMMMMMM?' Jedynie stary, dobry Marczello pozostał taki, jaki był. Dziwny. Zapewne w komiksach z Garfieldem też można doszukać się motywów fallicznych i waginalnych.
'Life is not a series of gig lamps symmetrically arranged; life is a luminous halo, a semi-transparent envelope surrounding us from the beginning of consciousness to the end. ' ~V. Woolf
btw! Nowy Dope kicks ass ;) Though, Edsel ma chujowy fryz ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz